|
wtorek, 08 kwietnia 2008
4.04
skończyłem 7 miesiecy. Siedze nadal z podpora poduszek, bo po chwili samodzielnego siedzenia przewracam sie. Raczkowania chyba nie bedzie, nie lubie lezec na brzuszku i utrzymywac swój ciezar na raczkach. Uwielbiam za to chodzic w chodziku i bez chodzika prowadzany za raczki. Trzymam się mamusi lub tatusia paluszków i pedze do przodu. Trzeba mnie bardzo pilnować, bo próbuję sie puszczać i moge sobie zrobić krzywdę. Teraz bardzo mi się podoba sciąganie wszystkiego co jest w zasiegu moich raczek:) Bardzo lubię słuchac muzyki i nawet brzdekam na brata klawiszach jak mi pozwoli:)) śpie slicznie cała noc, a rano budze sie ze smiechem. Napisze troszke więcej innym razem, bo idziemy z mamusia na spacer:)
czwartek, 21 lutego 2008
pierwszy zabek
wczoraj, 20 lutego wyszedł mi pierwszy ząbek, kolejny sie przepycha:)
poniedziałek, 04 lutego 2008
dzisiaj kończę piec miesięcy
i w ciagu tych dwóch tygodni postepy sa ogromne. potrafię obracac się lezac na plecach na obydwa boki. siegam po zabawki lezace obok moich rączek. kazda wziętą rzecz do rączki ogladam bardzo dokładnie, a nastepnie wkładam do buzi. umiem wyciagnac i włozyć gryzak do buzi. rozpoznaje twarze i głosy, czasami płaczę gdy pojawi się ktos obcy. w łózeczku lub lezaczku porafię podnieśc się do góry. wieksza częśc czasu spędzam teraz z babcią, bo mamusia pracuje.
sobota, 19 stycznia 2008
skończyłem 4,5 miesiaca;
W środe byłem z mama na szczepieniu i wązeniu. Byłem bardzo dzielny i ani razu nie zapłakałem. Wazę 7450g i przybrałem na wadze 650g przez 6 tyg. To nie jest za wiele ale pewnie spowodowane jest to tym, ze juz nie jem w nocy mleczka. Usypiam około 22.00 po wypitym mleczku i budze sie do jedzenia około6.00-6.30 Wypijam butle i spie jeszcze do 8.00-830:) Pan doktor powiedział, że slilny ze mnie chłopczyk i bardzo ruchliwy, a ja smiałem się do niego:) Nauczyłem sie wyciagac i wkładac do buzi smoka:) Lubię trzymac w rączkach butelkę i próbuje trafic smoczkiem do buzi ale nie zawsze mi wychodzi. Mamusia znalazła sposób abym polubił jabłuszko i podaje mi je razem z herbatnikiem i dodaje starte do przygotowanej juz zupki:) Lubię moje grzechotki i gryzę je z kazdej strony, bo bardzo swedzą mnie dziasełka ale ząbków jeszcze nie widac. Zaczynam wyrastac z ubranek, mamusia mówi, że musi wybrac sie na zakupy, bo bardzo szybko rosnę:) Uwielbiam moich braci, kiedy tylko sie pojawiaja to piszczę głosno i smieję sie do nich, a oni siadają ze mna i rozmawiają:) Juz za kilka dni mamusia idzie do pracy, a ja będę zostawał z babcią. Ciekawe jak to będzie. Mamusi jest troszke smutno, że musi sie ze mna rozstawać na kilka godzin.    
piątek, 04 stycznia 2008
04.01.2008
Dzisiaj kończę 4 miesiące:) Już całkiem duzy ze mnie chłopczyk. Jestem grzeczny i uśmiecham się cały dzień. Nie lubie tylko usypiać:( Mamusia musi mnie troszkę potulić i pospiewać aaaa, kotki dwa, a ja mamusi pomagam i z zamknietmi oczkami tez mrucze aaaaa:) Uwielbiam moje pluszowe zabawki, misia i renifera. Kiedy się budzę to uśmiecham się do nich, bo siedza w moim łóżeczku. Lubię lezeć w moim lezaczku-bujaczku i obserwowac jak mama sprzata lub gotuje obiad. Czasami mama pozwala mi chwilę poogladać bajki i wtedy śmieje się głosno do bajkowych postaci w telewizorze. Lubie tez patrzec na naszego psa Reksa, a on nie odstępuje mnie kiedy leżę na kocyku rozłozonym na podłodze:) Poznałem już smak jabłuszka i marchewki i zupki jarzynowej, którą uwielbiam:)
Bardzo swędzą mnie dziasła i wciąz trzymam w buzi paluszki, a nawet całe piastki. Mam gryzaczka ale jeszcze nie potrafię go utrzymac w buzi, bo jest jeszcze za duzy i ciezki. Mamusia kupi mi mniejszy.
Dzisaj brat będzie mi robił zdjęcia to niedługo Wam pokażę:)
środa, 12 grudnia 2007
tak szybciutko:)
Dawno mnie tutaj nie było ale kilka dni po szczepieniu bardzo bolała mnie rączka i źle się czułem. Mamusia nie wiedziała jak mi pomóc i zadzwoniła do naszej cioci Justysi, a ona jest w rodzinie ,, ostatnią deską ratunku,, jak mówi mamusia. Ciocia kazał zrobić mi okład na raczkę z rumianku i szałwi,a potem wykapać mnie w ziółkach uspakajających. I mamusia też się wykapała:) a, potem przytuliła mnie do siebie i cała noc przespalismy razem. Na nastepny dzien już się czułem lepiej:) A, teraz to juz zupełnie czuje się dobrze. Rano po obudzeniu gaworze w łózku z tatusiem, a mamusia w tym czasie robi mi sniadanie:) Lubie leżeć w moim łózeczku i obserwowac zabawki. Najbardziej pieski wiszące na karuzeli i misia który siedzi w nogach łózeczka:) Lubię jeszcze mój lezaczek-bujaczek i potrafię się w nim rozhustać,a mamusia musi mnie przypinac abym nie spadł z niego:) Dzisiaj chyba spaceru nie będzie, bo pada deszcz. Pewnie mamusia tylko otworzy okno szeroko i będę się ,,wietrzył,, :)
Zapomniałem napisac i mikołaju. był!! dostałem od niego motor, gryzaki-grzechotki i piekną zimowa czapke:) Mamusia mówi, że teraz jeszcze dostanę prezent pod choinkę:) Już się nie mogę doczekac:)
środa, 05 grudnia 2007
słyszałem, że jutro będę miał gościa:)))
tak będzie wygladał? :)))
............
a, może tak???:)))
już po strachu
Właśnie wróciliśmy ze szczepienia. Byłem bardzo grzeczny i tylko przy trzecim ukłuciu troszke popłakałem. Pan doktor powiedział, że dzielny ze mnie chłopczyk. Zważył mnie i zmierzył i osłuchał, a to mnie gilgało, bo smiałem się do pana doktora. Waze 6790 i mierzze 70 cm :))) Rosnę jak na drożdżach:) Mamusia martwi się, że będę pewnie dzisiaj płakał, bo będzie mnie bolała rączka i pupa. ale teraz jestem spokojny i usmiechnięty.
wtorek, 04 grudnia 2007
wtorek
szczepienia dzisiaj nie będzie, bo nie ma pani pielegniarki. Mamusia zarejestrowała mnie na jutro. A, dzisiaj konczę 3 miesiące:)))
|